Wakacyjny nastrój

Zaczęłam urlop i zamierzam spędzić go w … domu. Tak w tym roku zdecydowałam. Biegam, załatwiam zaległe sprawy, odwiedzam. Grafik zajęć napięty. Nie brakuje spotkań ze starymi znajomymi, na które w ostatnim roku wciąż nie było czasu. A jak czas był to zgranie terminów okazywało się przeszkodą nie do pokonania. Mam kilka koleżanek wiecznie zajętych. Do jednej zamierzam pojechać do pracy, wziąć ją pod rękę i … porwać 😉

Z pewnością podczas moich urlopowych zajęć i przyjemności nie będę miała czasu na myślenie o „straconych złudzeniach” związanych z Darkiem 😉

Planuję dwie wycieczki, jedna ok. 200 km, druga ponad 300 od mojego miasta. Druga wycieczka ma tę zaletę, że nigdy nie byłam w tej okolicy. Ale ma tę wadę, że jadę sama i nie wiem jeszcze, gdzie się zatrzymam. Mam jedynie nieustające zaproszenie od kolegi, który jest w docelowym mieście ważną personą. Zapewniał, że nie muszę się o nic martwić, on będzie moim opiekunem i przewodnikiem. Zobaczymy.

Darek nie odzywał się ponad tydzień. Domyślałam się, że wybrał się na planowany wcześniej rajd rowerowy. Wspominał mi o nim kilka razy, a ostatnio było to w kontekście przeszkód, jakie stanęły na drodze do naszego wspólnego wyjazdu.

Kiedy wczoraj odczytałam od niego maila, w którym stwierdził, że szczególnie nie wypoczął, a po powrocie znów dopadły go „wiadome problemy”, pomyślałam sobie, że to zaczyna być nudne. Nie chce mi się z nim gadać, a tym bardziej do niego pisać. Czas ku temu sprzyjający, bo mam plany wyjazdowe na najbliższe dwa tygodnie, o czym dość ogólnie go informowałam. Postanowiłam więc „zniknąć” dla niego na jakiś czas. Nie pisać i nie odbierać telefonu (dzwoni tylko na stacjonarny). Nie traktuję tego w kategoriach „zagrywki”, aby sprawdzić jego reakcję. Nie! To byłoby zresztą naiwne. Robię to dla siebie, aby łatwiej mi było pogodzić się ze stanem faktycznym, czyli z postrzeganiem Darka wyłącznie jako znajomego, kolegę. Chcę też nabrać dystansu.

Ogarnął mnie wakacyjny nastrój choć pogoda ku temu mało sprzyjająca. Objawem tego jest kompletna pustka w głowie i brak weny do pisania. Dlatego zamierzam w najbliższym czasie pisać rzadko, a nawet rzadziej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s