Będzie co ma być

Darek wyjeżdża na wakacje, na dwa tygodnie. Rozmawialiśmy ostatnio długo i jakoś tak smutno mi się zrobiło, że nie będziemy tam razem. Czy mogłoby być inaczej? Dla chcącego nie ma nic trudnego, więc dałoby się i to zorganizować, ale … koszt mógłby być dla mnie zbyt duży, oczywiście nie chodzi mi o koszt materialny. Mam różne swoje zobowiązania, ograniczenia, jak każdy.

Darek dzwoni ostatnio znaczenie częściej. Bezpośrednio po naszym spotkaniu spodziewałam się intensyfikacji kontaktów i rozczarowałam się. Zaproponowałam mu wtedy powtórny przyjazd na dłużej i spędzenie wspólnie kilku dni gdzieś w Polsce. Kiedy odpowiedział, że nie może, było mi przykro. Postanowiłam nie wracać już do tego tematu. Potem wyskoczyła jego propozycja wyjazdu do ciepłych krajów, której z kolei ja nie mogłam (a częściowo nie chciałam) przyjąć. Nawet gdyby nie było różnych czynników obiektywnych uniemożliwiających mi wyjazd to i tak miałabym wątpliwości co do takiego dłuższego i dalekiego wyjazdu. Bo my się z Darkiem to w sumie mało znamy, nie wiem, kim dla siebie jesteśmy. Kumplami? Taka dziwna ta relacja, nawet nie skonsumowana 😉

Zaskoczył mnie ostatnio rozważając czysto hipotetycznie co by było, gdybyśmy stanowili parę, związek. On sobie nie wyobraża przeprowadzki do Polski, ja sobie nie wyobrażam wyjazdu na stałe do niego, aczkolwiek nie rozpatrywałam nawet takiej możliwości, bo przecież nic się jeszcze między nami nie zdarzyło. Zdziwiłam się zatem tymi dywagacjami, bo wyłaniało się z nich jakieś „my”. Zbyłam sprawę żartem, jak to ja potrafię, że chyba trzeba do emerytury poczekać z takimi dyskusjami. Notabene perspektywa emerytury nieco mi się oddala po expose premiera.

Nie da się ukryć, że nasza relacja jest trudna, ale jednocześnie czuję, że coraz bliższa. Może coś z niej w przyszłości wyniknie, a może nie? Chciałabym spędzić z Darkiem więcej czasu, aby przekonać się: czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie? Ja nic nie muszę, nie muszę mieć kogoś „na stałe”, skoro nikt taki nie pojawia się w moim życiu. Znajomość z Darkiem daje mi poczucie, że jest w moim życiu ktoś wyjątkowy, taka „bratnia dusza w męskim wydaniu”. Cokolwiek się stanie, nasza znajomość ma szansę przetrwać, skoro już prawie 10 lat trwa. Przyszło mi do głowy, że Darek może spotkać na wakacjach jakąś fajną babkę i zakochać się. Co ja bym wtedy czuła? czy byłabym zazdrosna? Chciałabym, aby był szczęśliwy, więc jeśli ktoś mógłby go uszczęśliwić, to powinnam się cieszyć, a przynajmniej nie rozpaczać. Nie wiem, pewnie tak by było.

Nie rozmawiamy o tym, ale wydaje się oczywiste, że każde z nas ma prawo kogoś spotkać, zaangażować się. Nie mamy wobec siebie żadnych zobowiązań. Sama też przecież nie zamykam się na nowe znajomości.

No właśnie, te nowe znajomości nie mają szansy zaistnieć, bo zwyczajnie cierpię ostatnio na brak czasu. Ale nie tylko… Zdecydowanie brak mi choćby odrobiny ochoty na podjęcie poszukiwań „na poważnie”. Przydałoby się choć trochę entuzjazmu, a tu nic… Totalny brak wiary i nadziei. Dochodzę do wniosku, że wyczerpałam swój limit znajomości zawartych poprzez neta. Poza tym jest mi dobrze samej, coraz bardziej ten stan doceniam, może taka już moja karma 😉

Z ostatnim i jedynym jak do tej pory randkowiczem spotkałam się drugi raz, żeby dojść do wniosku, że to na pewno nie jest TO. Poza tym piszę maile z jednym rozwiedzionym od 18 lat panem, nieco zblazowanym i cynicznym, utrzymującym „ciepłą relację” z jakąś panią, co znaczy chyba, że z nią sypia, a bycie na portalu traktuje wyłącznie w celach rozrywkowych. Przynajmniej szczery. Na bezrybiu i rak ryba, zaintrygował mnie, inteligentny i dobrze piszący ( w pisaniu też można mieć to „coś” i on to ma). Może kiedyś spotkam się z nim, a może nie, to zależy jak będzie się rozwijać nasza korespondencja. Nie mam jednak żadnych oczekiwań, zwykła ludzka (a może babska) ciekawość mnie zżera, jaki on jest face to face.

Będzie co ma być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s