Biegnij w swoim tempie…

Zimny poranek, wolny dzień. Można pospać dłużej. Ale po co, skoro ciągnie do parku. Patrzę za okno, czy nie pada, bo to byłaby jakaś niedogodność. Pochmurno, ale parasoli u przechodniów nie widzę. Wyciągam strój sportowy i wyruszam na poranny jogging. Biegam od niedawna. Może słowo „biegam” to za dużo powiedziane, są to raczej takie … … Czytaj dalej Biegnij w swoim tempie…

Squid game, czyli o gustach się nie dyskutuje…

Niełatwo mnie zainteresować, zaintrygować, wciągnąć… W niektórych dziedzinach chyba cierpię na anhedonię. Nic na to nie poradzę, że odkładam książkę po kilkunastu stronach, a film wyłączam po pierwszych kadrach. A nie wybieram przypadkowo. Czytam recenzje, pytam przyjaciół, spoglądam też na rankingi popularności. Kiedy nie jestem pewna słuszności swojego wyboru, czytam lub oglądam dalej w przekonaniu, … Czytaj dalej Squid game, czyli o gustach się nie dyskutuje…