W jakim kierunku zmierza świat?

Patrzę, słucham, czytam, obserwuję… i myślę. Świat i ludzie coraz bardziej rozczarowują. Sami sobą jesteśmy zawiedzeni. Towarzyszy temu przekonanie, że nic nie możemy zrobić. Jesteśmy małymi trybikami w maszynerii, która już dawno się rozregulowała. Decyduje pozorna większość, bo dyktuje warunki tym, którzy może mają rację, ale słuchanie ich głosu jest takie niewygodne, bo trzeba zmierzyć się z własnymi lękami, uprzedzeniami, słabościami.
Ogarnia mnie poczucie bezsilności, bo co dziś znaczy jednostka, zwłaszcza taka jak ja, która nie ma już ambicji i wiary „przenoszenia gór”, bo to nie ten czas i nie to pokolenie.
Coraz częściej nachodzą mnie niewesołe refleksje na temat kondycji współczesnego świata, jego przyszłości oraz ludzi, nas zwykłych szarych obywateli. Obejrzałam film „Nie patrz w górę”, który jak w soczewce pokazuje smutną rzeczywistość, w której rządzą media i polityka. Zastanawiam się, czy to media i polityka stworzyła nas takimi, jacy jesteśmy, czy to my stworzyliśmy taki świat polityki i mediów, z jakim mamy teraz do czynienia. Kto kim manipuluje? Obecnie, kiedy naszymi myślami zawładnęły media społecznościowe, jedno z drugim się przeplata. Twórca Facebooka przejdzie do historii, bo dobrze zdiagnozował stan ducha społeczeństwa, samotność, wyobcowanie, izolację. Dając ludziom narzędzie udające „bliskość” i „sprawczość” wszystkie bolączki świata i ludzi uległy spotęgowaniu, tylko że niewielu już to dostrzega, bo woli karmić się iluzją. Nie uczymy się, nie czytamy, nie interesujemy się niczym, oprócz plotek z życia tzw. celebrytów.
Dzisiejszy świat jest pozbawiony autorytetów. Te, które kiedyś były, runęły. Moje pokolenie jeszcze w coś wierzyło, jeszcze miało komu wierzyć. Nawet jeśli z dzisiejszej perspektywy widać, jak bardzo złudne były niektóre przekonania i idee, nie wspominając o wielkich tego świata, którym wybudowano tysiące pomników, a których postawa i decyzje mogą dziś budzić poważne wątpliwości (vide Jan Paweł II).
Problem w tym, że dziś w ogóle nie widzę autorytetów, takich szanowanych przez większość społeczeństwa. Autorytetami staja się celebryci, którzy wypowiadają się na każdy temat, nawet jeśli nie mają o nim pojęcia. Przestrzeń publiczną opanowały informacje o tym, kto kogo zdradził, pobił, pokochał, oszukał…. Jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, skoro na czołówkach najpopularniejszych portali internetowych dominują tematy rodem z magla. Bo chodzi o klikalność, liczy się wyłącznie kasa. Sami siebie niszczymy, a potem narzekamy, że społeczeństwo jest niewyedukowane, obojętne, bezrefleksyjne. Nie ma chętnych, aby edukować, lepiej po prostu ogłupiać, bo takimi ludźmi łatwiej się manipuluje? Kiedyś interesowałam się polityką, oglądałam wiele programów publicystycznych, dyskusji polityków. W dzisiejszym świecie kluczowe słowo „dyskusja” przestało istnieć, zostało zastąpione … jazgotem. Owszem, można nie wchodzić, nie oglądać, można się odciąć… i stać z boku. Wielu znanych mi ludzi przyjęło taką postawę „odcięcia” w jednym celu, jak mówią, dla psychicznego zdrowia. Przestali wierzyć, że cokolwiek może się zmienić, że oni mogą coś zmienić. Tylko czy to jest dobre dla społeczeństwa, dla świata, kiedy ludzie świadomi i myślący staną z boku, zobojętnieją?
Źle żyje się dziś w Polsce. Nawet jeśli obszary biedy zostały zmniejszone lub zniwelowane, to zniszczenie struktur państwa, jego fundamentów, a właściwie podporządkowanie jej jednej opcji politycznej, jest czymś wołającym o pomstę do nieba. Ile lat będzie trwało naprawiane tych szkód? Społeczeństwo podzielone na pół żyje w dwóch różnych bańkach informacyjnych, bezmyślnie i bezrefleksyjnie powtarzając przekazy zasłyszane w swoich telewizjach. Brak krytycznego myślenia, obojętność, nieufność. Nie ma dbałości o dobro wspólne, jest tzw. pijar. Politycy mówią to, co zapewni im zwycięstwo w wyborach.
Czasem brakuje nadziei i w takim stanie ducha napisałam ten … przygnębiający tekst. Odczekałam kilka dni z jego opublikowaniem i stwierdziłam, że jednak tli się we mnie jakaś nadzieje i przekonanie, że zawsze znajdzie się coś, co można zrobić, a co zmotywuje do działania, nawet w tych ponurych czasach, w jakich przyszło nam żyć 😊

6 myśli na temat “W jakim kierunku zmierza świat?

  1. Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Media…głównie telewizja i radio to jedna wielka manipulacja. Ludzie oglądają a potem nie mają własnego rozumu. Żyjemy w czasach gdzie nie można liczyć na dobro drugiego człowieka czy na wsparcie rządu.Jedyne co dostajemy to tylko złudzenia. Autorytetami dziś są ludzie, którzy reprezentują sobą patologie. Aż przykro gdy na to patrze bo mój syn dorasta w świecie manipulacji i żądzy pieniądza.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niestety, Optymistko nawet Ty potwierdzasz swoimi słowami, że źle się dzieje i bardzo trudno wykrzesać w sobie nadzieję, ale trzeba próbować na swoim własnym …poletku robić sensowne rzeczy, o ile to możliwe. POzdrawiam 🙂 J.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s