Ostatnia łza

Nie znałam nawet jego imienia. Po prostu pan z warzywniaka, obok którego przechodziłam w drodze do pracy przez prawie dwadzieścia lat. Nadal chodzę tą samą trasą, ale warzywniak jest zamknięty. Przez kilka dni paliły się tam znicze, a teraz widać tylko jeden, już wypalony, ale dający do myślenia. Był człowiek, nie ma człowieka. Zaglądam przez … Czytaj dalej Ostatnia łza

Nie ma trwałego szczęścia na tym świecie, czyli buddyjskie podejście do depresji

Depresja jest chorobą i nie można jej lekceważyć. Dlatego przypadki kliniczne powinny być leczone przez wykwalifikowanych specjalistów, ale nie o takich przypadkach chcę napisać. Tematyka depresji interesuje mnie z różnych względów, również z powodu coraz większej liczby osób bliższych mi i dalszych z kręgu znajomych, które z tą chorobą się zetknęły. Być może słowo „depresja” … Czytaj dalej Nie ma trwałego szczęścia na tym świecie, czyli buddyjskie podejście do depresji

Squid game, czyli o gustach się nie dyskutuje…

Niełatwo mnie zainteresować, zaintrygować, wciągnąć… W niektórych dziedzinach chyba cierpię na anhedonię. Nic na to nie poradzę, że odkładam książkę po kilkunastu stronach, a film wyłączam po pierwszych kadrach. A nie wybieram przypadkowo. Czytam recenzje, pytam przyjaciół, spoglądam też na rankingi popularności. Kiedy nie jestem pewna słuszności swojego wyboru, czytam lub oglądam dalej w przekonaniu, … Czytaj dalej Squid game, czyli o gustach się nie dyskutuje…

Jak uciekamy od siebie, czyli rozproszenia…

Zabieram się za czytanie, ale nie mogę się skupić. Albo nie jestem w stanie, bo umysł przeskakuje jak szalony na inne tematy albo co chwilę przychodzi jakiś sms, mail, dzwoni telefon, i nawet nie wiem, kiedy odrywam się od książki i włączam … cokolwiek innego. Czasami mam wrażenie, że to się samo dzieje. Spotkałam kilka … Czytaj dalej Jak uciekamy od siebie, czyli rozproszenia…

Jedz, módl się i kochaj… czyli emocje na talerzu

Książkę Elizabeth Gilbert „Jedz, módl się i kochaj” czytałam raz i to dawno temu, a film o tym samym tytule od czasu do czasu przypomina telewizja. Ostatnio postanowiłam doczekać do momentu, aż pojawi się mój ulubiony aktor Javier Bardem. Bo i książka, i film to taka lekka i przyjemna rozrywka, co nie znaczy, że nie … Czytaj dalej Jedz, módl się i kochaj… czyli emocje na talerzu

Żeby być dobrym, trzeba też umieć być złym…

Idąc chodnikiem zdarza mi się wpaść na kogoś, choć próbuję go wyminąć, ja w prawo i on w prawo, a potem on w lewo i ja w lewo, i właściwie już nie da się uniknąć zderzenia… i kto przeprasza? Ja. Dlaczego? Bo jestem z natury miła i uprzejma. Można być miłym, dobrym, uczynnym, empatycznym, wyrozumiałym, … Czytaj dalej Żeby być dobrym, trzeba też umieć być złym…