Biegnij w swoim tempie…

Zimny poranek, wolny dzień. Można pospać dłużej. Ale po co, skoro ciągnie do parku. Patrzę za okno, czy nie pada, bo to byłaby jakaś niedogodność. Pochmurno, ale parasoli u przechodniów nie widzę. Wyciągam strój sportowy i wyruszam na poranny jogging. Biegam od niedawna. Może słowo „biegam” to za dużo powiedziane, są to raczej takie … … Czytaj dalej Biegnij w swoim tempie…